Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojenne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojenne. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 listopada 2014

Turkusowe szale - Remigiusz Mróz


Stron: 523
Wydawnictwo: Bellona

Remigiusz Mróz w Turkusowych szalach w zajmujący sposób opowiada o polskim lotnictwie na Zachodzie, opierając się na wspomnieniach i opracowaniach związanych z 307 Dywizjonem. Nie jest to jednak książka stricte historyczna, lecz powieść sensacyjna z sugestywnie oddanymi realiami ówczesnych czasów.

Trwa II wojna światowa. Na wyspach brytyjskich zostaje sformowany 307 Dywizjon Myśliwski Nocny „Lwowskich Puchaczy”, w skład którego wchodzą polscy lotnicy. Jak wiadomo, początki bywają trudne. Bariery językowe znacznie utrudniają komunikację, przestarzałe samoloty nie budzą zachwytów, a brak zaufania i nieporozumienia z Anglikami to kolejna niedogodność. Polacy rwą się do latania i do walk z nieprzyjacielem, nie potrafią bezczynnie siedzieć w bazie. Grupa lotników podejmuje się więc samozwańczej misji. Poza tym istnieje podejrzenie, że w dywizjonie jest szpieg. Czy Lwowskim Puchaczom uda się wykryć sabotażystę zanim dojdzie do kolejnej tragedii?

Bohaterowie Turkusowych szali to dość charakterna gromadka, która została świetnie sportretowana. Ich nieustanna chęć działania i wola walki sprzyja kłopotom i niespodziewanym zdarzeniom, cięte riposty i złote myśli potrafią rozbawić do łez, a akrobacje w powietrzu oraz liczne starcia z wrogiem wzbudzają niepokój i zarazem niekłamany podziw. Dobrze zakamuflowany szpieg potęguje napięcie i podsyca ciekawość, a jego tożsamość pozostaje zagadką do samego końca. Nie sposób nie polubić ekipy lotników, zwłaszcza Feliksa i Leona, których przygody śledzi się z zapartym tchem. Losy bohaterów obfitują w niebezpieczne zadania, przykre wiadomości i porażki, ale nie brakuje również zabawnych sytuacji i momentów chwały. Bez wątpienia autorowi udało się wykreować ciekawe i nietuzinkowe postaci, z którymi chce się spędzić jak najwięcej czasu.  

Akcja powieści mknie wartko naprzód i trzyma w napięciu. Remigiusz Mróz potrafi przykuć uwagę czytelnika, bowiem fabuła zaciekawia już od pierwszych stron i trudno rozstać się z bohaterami choć na chwilę. Temat lotnictwa został przedstawiony w zajmujący i zrozumiały dla laika sposób, a umiejętnie zarysowane tło historyczne dodaje realizmu. Książka wciąga za sprawą ciekawie poprowadzonego wątku szpiegowskiego, dynamicznego tempa i barwnych bohaterów, którzy igrają ze śmiercią, walczą o przetrwanie i mierzą się z własnymi słabościami. Turkusowe szale to świetna powieść sensacyjna, która dostarcza sporo wrażeń. Serdecznie polecam! Dajcie się porwać tej historii.

wtorek, 15 kwietnia 2014

Parabellum. Horyzont zdarzeń - Remigiusz Mróz


Stron: 312
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica


Trwa wojenna zawierucha. Wróg napierający z każdej strony nie przebiera w środkach, a śmierć zbiera obfite żniwo. Nie istnieje bezpieczne miejsce. W rzeczywistości ogarniętej wojną panuje chaos, agresor brutalnie miażdży każdy przejaw sprzeciwu, szerząc grozę i okrucieństwo. Każdy dzień jest naznaczony strachem, niepewnością i ciągłą walką o przetrwanie. Nie brakuje jednak ducha walki, a odwaga i męstwo są źródłem niekiedy heroicznych czynów. Parabellum to cykl książek autorstwa Remigiusza Mroza opowiadających o trudach wojny z perspektywy kilku osób, które zmuszone są pokonać mnóstwo przeszkód i przeciwności losu, zmierzyć się z własnym strachem i nie tracić zimnej krwi w obliczu śmiertelnego zagrożenia.

Horyzont zdarzeń to druga część cyklu, więc niewiele napiszę o fabule, aby nie zepsuć ewentualnej lektury pierwszego tomu, który notabene jest bardzo dobry. Autorowi udało się powołać do życia nietuzinkowych bohaterów, od których bije autentyzm. Z pewnością nie są to postaci papierowe, które sprawiają wrażenie mdłych i nieciekawych. Wręcz przeciwnie! Różnorodność charakterów daje się odczuć, co dodatkowo ubarwia całą historię. Bracia Zaniewscy, których wojna zastała w różnych miejscach, to całkowite przeciwieństwa. Staszek z natury opanowany stara się nie podejmować pochopnych decyzji, a emocje tłumi głęboko w sobie. Wraz z narzeczoną Marią, która jest Żydówką, próbują przedostać się do Francji. Droga ta obfituje w wiele trudności i niebezpieczeństw, a pewna sytuacja skłania ich do zmiany pierwotnego planu ucieczki. Drugiego z braci, Bronka, który u progu II wojny światowej stacjonował na granicy rumuńskiej, splot wydarzeń zmusił do ponownego starcia oko w oko z nieprzyjacielem. Ta potyczka przyniosła ze sobą tragiczne skutki. Intrygującą postacią jest Christian Leitner, niemiecki oficer, który wymyka się schematowi. To pedantyczny służbista, który sumiennie wypełnia rozkazy i dużo wymaga zarówno od siebie, jak i podległych mu ludzi. Jednak nie jest bezmyślnie zaślepiony nazistowską ideologią, trzyma się swojego systemu wartości, a epatowanie okrucieństwem i nadmierne represje uważa za nieuzasadnione i niepotrzebne. W opozycji do niego stoi inny Niemiec, wyjątkowy sadysta, który nie ma w sobie krztyny człowieczeństwa, a w jego działaniach wyraźnie widać całkowitą pogardę dla ludzkiego życia i przekonanie o własnej wyższości.

Fabuła powieści jest niezwykle dynamiczna, akcja mknie przed siebie, nie pozwalając na chwilę oddechu i w efekcie od książki nie można się oderwać. Z niesłabnącym zainteresowaniem śledzi się losy bohaterów, którzy nie mogą stracić czujności, bowiem z każdej strony czyha niebezpieczeństwo. Jeden fałszywy krok, zaufanie nieodpowiedniemu człowiekowi, impulsywnie podjęta decyzja może być zapowiedzią przygnębiającej i nieuniknionej porażki. Poszczególne wątki niosą ze sobą sporą dawkę emocji, a wydarzenia przeplatają się ze sobą, ukazując dramatyczny i okrutny obraz wojny. Jednak nie jest to typowa literatura wojenna, ponieważ cykl Parabellum to w dużej mierze również sensacja pełna pościgów, bijatyk, strzelanin, a nawet afer szpiegowskich, co w efekcie daje niezwykle zajmującą, wieloaspektową i trzymającą w napięciu książkę.

Krótko podsumowując, Parabellum. Horyzont zdarzeń to barwni bohaterowie, których zmagania obserwuje się z niepokojem i rosnącą ciekawością, dynamiczne tempo akcji, które nie pozwala na nudę i lekkie pióro autora, które sprawia, że książkę czyta się błyskawiczne. Jest to bardzo dobra kontynuacja i podobnie jak tom pierwszy wciąga od samego początku. Powieść wszystkim gorąco polecam! Jeśli jeszcze nie znacie tej historii, to proponuję jednak zacząć od Prędkości ucieczki, aby Was nic nie ominęło, a ja mam nadzieję, że kolejne części cyklu pojawią się już niebawem.

sobota, 10 marca 2012

Dziewczyny wojenne - Łukasz Modelski


Stron: 335
Wydawnictwo: Znak
Moja ocena: rewelacyjna


Z dniem 1.09.1939 rzeczywistość drastycznie się zmienia, dotychczasowe życie idzie w zapomnienie i nastają trudne czasy. Każdy dzień jest naznaczony strachem, niebezpieczeństwem i niepewnym jutrem. Wojna ma różne oblicza: walka na froncie, okupacja, działalność w konspiracji, obozy koncentracyjne, głód. W Dziewczynach wojennych poznajemy jedenaście poruszających historii kobiet, na których wojna odcisnęła piętno.

Każda z bohaterek wraz z wybuchem wojny dopiero wkraczała w dorosłość. Dziewczyny ukończyły szkołę, zamierzały iść na studia, albo założyć rodzinę. Każda z nich miała plany i marzenia, ale z dniem 1-ego września ich priorytety uległy nagłej zmianie. Wiele z nich działało w konspiracji, narażając życie. Każdego dnia ich odwaga, samozaparcie wystawiane było na ciężką próbę.

Dzidzia miała pójść na studia chemiczne, ale wybuchła wojna i dziewczyna natychmiast musiała dorosnąć, stała się samodzielna.  Jej wesele, które powinno być najszczęśliwszym dniem w życiu, przerywają gestapowcy. Magda doskonali umiejętności strzeleckie i bierze udział w akcjach likwidacyjnych. Basia pracuje jako pielęgniarka, a Zenia odpowiedziała na apel oddziału żywych torped. Jadwiga wstępuje do ATA – Air Transport Auxiliary i jej marzenie o lataniu się spełnia. Wanda dopiero po jedenstanu latach łagru waraca do Polski.

To tylko niektóre bohaterki książki pana Modelskiego. Tytułowe dziewczyny wojenne pochodziły z różnych domów i miały inny pomysł na życie. Niektóre podejmowały bardzo ważne decyzje, które mogły być brzemienne w skutkach. Inne zostały rozdzielone z najbliższymi, nie widziały rodzin kilka lat. Dziewczyny musiały rozstać się z ukochanymi, a niestety nie wszystkie historie zakończyły się szczęśliwie.

Te wspomnienia wywołują mnóstwo emocji, pokazują ogromną odwagę i siłę tych kobiet. Każda na swój sposób starała się przeżyć trudny wojny. Poznajemy relacje, jak wyglądało życie pod okupacją sowiecką i niemiecką. Czytamy o przygotowaniach do powstania i działalności w konspiracji, ale także o miłości i nadziei. Nie mogłam oderwać się od tej książki, każda historia była wyjątkowa, a dodatkiem są jeszcze fotografie bohaterek. Serdecznie polecam Dziewczyny wojenne, naprawdę warto przeczytać!

niedziela, 29 stycznia 2012

Ucieczka z Auschwitz - Andriej Pogożew


Tytuł oryginału: Escape from Auschwitz
Tłumaczenie: Katarzyna Bażyńska – Chojnacka i Piotr Chojnacki
Stron: 221
Wydawnictwo: Świat książki
Moja ocena: bardzo dobra


Po książki o tematyce wojennej sięgam z wielkim zainteresowaniem. Nie są to jednak lektury łatwe i nie zawsze potrafię je ocenić. Z całą pewnością silnie wpływają na czytelnika, wzbudzając sporo emocji i na długo pozostając w pamięci. Holocaust, obozy koncentracyjne to część historii, to ogromna tragedia, niewyobrażalne cierpienie i strach. Auschwitz stał się chyba największym symbolem okrucieństwa i ludobójstwa. Czy ucieczka z obozu była w ogóle możliwa? Czy więźniowie mieli wystarczająco siły, a może już całkowicie stracili nadzieję?

Andriej Pogożew był radzieckim żołnierzem i trafił do Auschwitz w 1941 roku. W obozie przebywał ponad rok czasu. Był świadkiem bestialskiego traktowania, brutalnych morderstw i sadystycznego dręczenia więźniów. Udało mu się przeżyć ten horror i przedstawia wstrząsające fakty z tego okresu. Relacjonuje obozową rzeczywistość pełną upokorzeń, głodu, cierpienia i śmierci.

Auschwitz był prawdziwym piekłem. Człowieczeństwo? Słowo to nie istniało dla esesmanów. Decydowali o ludzkim losie, upajali się tą dominacją, a niektórym wręcz dziką przyjemność sprawiało dręczenie i torturowanie więźniów. Powód do bicia zawsze się znalazł, wystarczyło krzywo spojrzeć, albo pomóc koledze. W każdej chwili można się było spodziewać śmiertelnego uderzenia, albo strzału. Zależało to od nastroju i kaprysu oprawców. Trudno sobie wyobrazić, że w człowieku może być aż tyle okrucieństwa i zero wyrzutów sumienia. Dla esesmanów była to rutyna, rozkaz do wykonania, nie było mowy o współczuciu.

Radzieccy jeńcy zostali wykorzystani do wybudowania podobozu: Auschwitz II - Birkenau, który stał się fabryką śmierci. Ile wytrzyma zagłodzony, wycieńczony człowiek, który jest zmuszany co ciężkiej pracy? Skąd czerpać siłę? Myśl o ucieczce dawała nadzieję, jednak każda próba wydostania się z obozu kończyła się egzekucją. Może to właśnie śmierć była jedyną ucieczką z tej okrutnej rzeczywistości? Andriejowi udało się uciec, a dwadzieścia lat później na sali sądowej stanął twarzą w twarz ze swoimi oprawcami.

Ucieczka z Auschwitz pokazuje jakim koszmarem był obóz koncentracyjny w Oświęcimiu. Liczba zabitych przeraża, a sadyzm esesmanów budzi jeszcze większą grozę. Pogożew opisuje wszechobecną rozpacz, bezradność osadzonych i okrucieństwo katów. Jego wspomnienia są przesiąknięte krwią, naznaczone bólem i śmiercią. Jest to przejmująca lektura, którą warto przeczytać. Polecam.