wtorek, 3 września 2013

Egzekutor - Chris Carter


Tytuł oryginału: The Executioner
Tłumaczenie: Krzysztof Mazurek
Stron: 420
Wydawnictwo: Sonia Draga


Co Was najbardziej przeraża? Każdy z nas czegoś się boi - pająków, klaunów, wysokości. Wyobraźcie sobie, że te skrywane lęki stają się koszmarną rzeczywistością i co gorsza, zapowiadają powolną śmierć w męczarniach. Taki właśnie los zgotował morderca swoim ofiarom w thrillerze Chrisa Cartera. Egzekutor jest drugą z kolei częścią cyklu o detektywie Hunterze. Carter to autor, który już swoją debiutancką powieścią podbił moje serce (o Krucyfiksie pisałam tutaj), a jak było w przypadku Egzekutora?

W policji Los Angeles istnieje specjalna sekcja wydziału zabójstw, która zajmuje się seryjnymi zabójcami i śledztwami, które wymagają specjalistycznej wiedzy. Detektyw Hunter ma w tej dziedzinie spore doświadczenie i kiedy dochodzi do kolejnej brutalnej zbrodni, razem ze swoim partnerem, Carlosem Garcią, rozpoczynają śledztwo. Ofiarą jest ksiądz, którego znaleziono w kościele w dość makabrycznej pozie. Ciało zostało pozbawione głowy, na jej miejscu spoczywa łeb psa, a na klatce piersiowej ofiary morderca napisał krwią cyfrę 3. Wszystkie tropy wskazują na to, że morderstwo ma charakter rytualny. Ta teoria okazuje się mylna, kiedy dochodzi do kolejnego zabójstwa. 

Czarny charakter, nazwany dramatycznie Egzekutorem, to osoba bez zahamowań i najmniejszych wyrzutów sumienia, której nie brak wyobraźni w metodach mordowania. Każda zbrodnia to inna inscenizacja, ale wszystkie jednakowo szokują, wywołując dreszcz strachu i obrzydzenia. Autor nie bawi się w żadne subtelności, tylko atakuje licznymi makabrycznymi opisami miejsc zbrodni, w pełni oddając sadyzm i zdeterminowanie mordercy. Analiza psychologiczna postaci została przedstawiona bardzo wiarygodnie, co Carter pewnie zawdzięcza swojemu doświadczeniu zawodowemu, wcześniej bowiem pracował jako psycholog kryminalny. Na plus zasługuje również kreacja detektywa Huntera, w którym szalejący psychopata znalazł godnego przeciwnika. Robert Hunter to bohater ze złożoną osobowością, który potrafi zaskoczyć swoją wiedzą, miał niejedną okazję, aby przestudiować i zrozumieć metody postępowania seryjnych morderców, jest ekspertem w swoim fachu.

Krótkie rozdziały i lekki styl autora sprawiają, że od książki nie sposób się oderwać. Historia wciąga od samego początku, już kilka stron prologu wzbudza zainteresowanie, a rozwój akcji nie pozwala na nudę. Carter doskonale wie, jak zaintrygować czytelnika – podsuwa nowe fakty i okoliczności, ale nie wyjaśnia wszystkiego od razu. To byłoby zbyt proste. Autor bawi się z czytelnikiem, wystawiając jego skołatane nerwy na kolejną próbę. Niedopowiedzenia podsycają ciekawość i zmuszają do kombinowania, a makabryczne sceny wywołują uczucie przerażenia. Mogę się tylko przyczepić, że jeden wątek był przewidywalny i jeżeli zamiarem Cartera było wprowadzenie zamętu, to z połowicznym skutkiem. Można jednak na to przymknąć oko, bo całokształt powieści wypada dobrze, intryga jest sprawnie poprowadzona, fabuła trzyma w napięciu, a rozwiązanie zagadki zaskakuje. Carter mnie nie zawiódł i liczę, że jego kolejne powieści pojawią się niebawem na polskim rynku. A Egzekutora, rzecz jasna, polecam - jest to thriller, na który warto zwrócić uwagę.

50 komentarzy:

  1. Zaintrygowałaś mnie swoją recenzją, dlatego chciałabym przeczytać "Egzekutora". Zrobię to przy najbliższej okazji, jak się trochę 'odgruzuję' spod innych książek:) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest bardzo dobrze napisana i jeśli lubisz thrillery, to koniecznie się za nią rozejrzyj. :)

      Usuń
  2. Wydaje się to być książka jakiej szukam - rzadko sięgam po literaturę typowo rozrywkową, więc wolę żeby była ona naprawdę dobra, a z tego co piszesz wynika, że "Egzekutor" prawdopodobnie przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powinnaś się rozczarować, Carter trzyma poziom. :)

      Usuń
  3. Z chęcią sięgnę po tę pozycję, jak będę mieć okazję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Krucyfiks" bardzo mi się podobał, dlatego cieszę się, że oceniłaś "Egzekutora" tak pozytywnie. Teraz muszę go tylko znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi udało się książkę dostać w bibliotece, leżała sobie na stoliku z nowościami – grzechem było nie zabrać jej ze sobą. ;)

      Usuń
  5. Ostatnio jakoś odcięłam się od literatury grozy, gdyż mi się znudziły, ale może już najwyższy czas do niej ponownie powrócić? Zastanowię się jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  6. "Krucyfiiks" był świetny, więc po "Egzekutora" sięgnąłbym w ciemno. Hunter jest całkiem niezłym bohaterem, ale moim numerem jeden jest jednak Garcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garcia, mówisz? W moim odczuciu jest trochę w cieniu Huntera, ale świetnie się dopełniają. Ten duet bohaterów jest całkiem do rzeczy. ;)

      Usuń
    2. No jasne, ma byc w cieniu bo to jednak bohater poboczny. Ale jak mam nie polubić faceta, który nazywa się Garcia? Przecież to najlepsze imię jakie można nosić :D

      Usuń
  7. Ojej, ja chcę tą książkę! Skutecznie mnie do niej zachęciłaś. ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. A w ogóle wiesz, że Carter napisał już pięć powieści? To zbrodnia, że przetłumaczyli dopiero dwie.

      Usuń
    2. O, nie wiedziałam. To faktycznie - mogliby się bardziej postarać.

      Usuń
  9. Egzekutor wpadnie w moje łapska już na pewno we wrześniu, zamówiony w bibliotece, haha :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, musimy porównać wrażenia, jestem ciekawa, czy ta część spodoba Ci się w takim samym stopniu, jak „Krucyfiks”. :)

      Usuń
  10. Pozycja dla mnie idealna :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ze trafiłam w Twój gust. ;)

      Usuń
  11. Jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś bał się klaunów - chyba nawet detektyw Monk się ich nie boi :P Co do książki, to chętnie bym przeczytała. Podobnie "Krucyfiks" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A oglądałaś serial „Kości”? Tam agent FBI bał się właśnie klaunów. ;) Książki serdecznie polecam.

      Usuń
    2. Fakt, Booth był dość wrażliwy na tym punkcie. A jeśli ktoś ma jeszcze wątpliości to odsyłam do powieści "To" Stephena Kinga :P

      Usuń
    3. No właśnie Łukasz mnie uprzedził. Po powieści Kinga, szczególnie przeczytanej będąc jednak troszkę młodszą osobą, można naprawdę nabawić się solidnego strachu wobec klaunów :)

      Usuń
    4. Oj, Wiki :P
      http://krwawafantastyka.blogspot.com/2012/12/9-najbardziej-przerazajacych-klaunow-w.html

      Usuń
    5. Właśnie, muszę się w końcu zabrać za tę książkę Kinga. Pewnie zostawię ją sobie na zimowe wieczory, bo to niezła cegła jest. ;)

      Usuń
    6. Ech, mam większe zaległości niż myślałam. Ani "Kości" nie oglądałam ani nie czytałam "To" :P

      Teraz widzę, że rzeczywiście klauny mogą przerazić :P

      Usuń
  12. O twórczości Cartera już słyszałam, więc mam ją na celowniku :)Bardzo ciekawi mnie to, jak doświadczenie zawodowa autora pomogło mu w pisaniu, tzn. ile jest rzeczywistości w jego fikcji literackiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że twórczość Cartera przypadnie Ci do gustu. :)

      Usuń
  13. Nie przestaje mnie zadziwiać makabryczna wyobraźnia pisarzy kryminałów i thrillerów, choć zdaję sobie sprawę, że w ich powieściach sporo jest inspiracji faktami z kronik kryminalnych. :/ Zaczyna mnie nieco nużyć to epatowanie najbardziej wynaturzonymi zbrodniami, ale nie powiem, zarys fabuły brzmi ciekawie.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorzy prześcigając się w tej makabrze, chcą pewnie w ten sposób uniknąć schematyczności i zakorzenić się czytelnikowi w pamięci, ale wiadomo – wszystkiego z czasem można mieć dość. :)

      Usuń
  14. Coś w sam raz dla mnie, z chęcią się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cóż, to kolejny autor kryminałów-thrillerów, którego wypadałoby dopisać na swoją szeroką listę. Wygląda na to, że warto, przeczytawszy Twoje teksty poświęcone obu jego książkom, choć ostatnio zaczynam mieć coraz większe opory przed chwytaniem kolejnych tego rodzaju książek, zaczyna męczyć mnie już troszkę pewna schematyczność. No, ale zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że warto. Moim zdaniem proza Cartera wyróżnia się wśród innych tego rodzaju historii. Zaryzykuj, a nuż czeka Cię niespodzianka. :)

      Usuń
  16. Wiesz, chyba coś jest ze mną nie tak, bo opis stanu zwłok księdza, z tym psem i z tym 3, jejciu, już mi się podoba. Oj, Pauluś, do lekarza pora ;) Ja oczywiście sięgnę wcześniej czy później, bo sama wiesz, że "Krucyfiks" czytałam. Może nie byłam aż tak zachwycona, jak wszyscy znajomi blogerzy, ale książka była dobra (może to ja zbyt wymagająca jestem). Dlatego oczywiście, że przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Paula nie jest z Tobą aż tak źle. :) A jeśli byłabyś zainteresowana, to ostatnio czytałam ciekawy wywiad z Carterem - http://ksiazkoville.blogspot.com/2013/08/rozmowa-z-moim-mistrzem-suspensu.html :)

      Usuń
  17. Książka, która musi zagościć na mojej półce!
    Przy okazji... może zechciałabyś się dołączyć : http://miqaisonfire.wordpress.com/wyzwanie-kryminalne/
    Jutro zaczynam promocję mojego wyzwania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale nie biorę udziału w wyzwaniach – jakoś trudno mi się zdyscyplinować. ;)

      Usuń
  18. Co do pierwszego akapitu Twojej recenzji, to podobny motyw był kiedyś w jednym odcinku mojego ulubionego serialu "Zabójcze umysły" ;)

    "Krucyfiks" mam pożyczony od Ann Rk i czeka on cierpliwie na swoją kolej, jeśli mi się spodoba, to "Egzekutor" też pewnie się doczeka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, obejrzałam kilka odcinków i serial przypadł mi do gustu. :) Jestem ciekawa, co powiesz o „Krucyfiksie”, będę wypatrywać recenzji. :)

      Usuń
  19. Ciekawa recenzja, myślę, że powinnam przyjrzeć się bliżej temu autorowi, bo coś czuję, że może mi się spodobać jego twórczość :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zapoznaj się z twórczością Cartera. :)

      Usuń
  20. Jako miłośniczka thrillerów czuję się zachęcona;) I to bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej! :) Czy nie chciałabyś dołączyć do Kryminalnego Wyzwania? Więcej informacji tutaj: http://miqaisonfire.wordpress.com/wyzwanie-kryminalne/
    Wiem, że lubisz kryminały i thrillery więc dlatego piszę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak - kolejny tytuł dla mnie :) kurczę powinnam chyb a zacząć panikować bo lista książek do przeczytania zaczyna przybierać kolosalne rozmiary :)

    OdpowiedzUsuń