sobota, 7 września 2013

Dom na Sycylii - Rosanna Ley


Tytuł oryginału: The Villa
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Stron: 556
Wydawnictwo: Literackie


Sycylia to miejsce, które zawiera w sobie wiele sprzeczności. Piękne krajobrazy, urokliwe zakątki pełne gwaru i aromatycznych zapachów, piaszczysta plaża i lazurowe morze – raj dla turystów. Wyspa ma jednak drugie oblicze, bardziej mroczne i niepokojące. Wśród wąskich uliczek czyha niebezpieczeństwo, nie można przecież zapomnieć o sycylijskiej mafii. To właśnie te kontrasty i specyficzny folklor zainspirowały Rosannę Ley do napisania Domu na Sycylii. Czy autorce udało się oddać urok tej osobliwej okolicy?

Życie Tess biegnie spokojnym rytmem, w którym mają miejsce małe radości, ale nie brakuje również frapujących sytuacji. Ma pracę, która może nie jest wymarzona, ale istnieją szanse na awans, spotyka się z żonatym facetem, na którym w ogóle nie może polegać, a jej relacje z nastoletnią córką ostatnio się pogorszyły. Zupełnie nieoczekiwanie Tess dostaje w spadku dom na Sycylii, co jest dla niej bodźcem do zmian i okazją, aby poznać sekret matki. Matka Tess bowiem dorastała na Sycylii, ale po emigracji do Anglii nigdy już nie wróciła w rodzinne strony i nie rozmawiała o swoim życiu na wsypie. Sycylia od zawsze była tematem tabu. Tess wyrusza w podróż i okazuje się, że stara willa, którą odziedziczyła skrywa niejedną tajemnicę. Kobieta powoli poznaje historię, w którą uwikłane są trzy sycylijskie rodziny, każda ma jednak swoją wersję wydarzeń. Co tak naprawdę wydarzyło się przed laty?

Atmosfera Sycylii jest wyczuwalna i można się w niej zatracić. Autorka bez wątpienia stanęła na wysokości zadania, opisując urok tego barwnego miejsca. Dokonała tego za sprawą plastycznych opisów pełnych słońca i malowniczych widoków, wplotła kilka przepisów kulinarnych charakterystycznych dla tego regionu, co jeszcze bardziej dodało sycylijskiego kolorytu, a dla kontrastu nakreśliła obraz ponurej i mglistej Anglii. Oczywiście nie mogło zabraknąć również temperamentnych Sycylijczyków i w przypadku bohaterów autorka również posłużyła się przeciwnościami. W życiu Tess pojawia się dwóch mężczyzn – biznesmen przekonany o własnej racji oraz artysta, skrywający mroczny sekret. Któremu powinna zaufać? Postać Flavii, matki Tess, była również niezwykle barwna. Jako młoda dziewczyna buntowała się przeciwko życiu, jakie zaplanowali dla niej rodzice, aż w końcu odważyła się zawalczyć o swoje marzenia. Pewne wydarzenie zmieniło jej sposób postrzegania świata i nawet czas nie wystarczył, aby zasklepiły się stare rany. Na kartkach powieści poznajemy jej historię okraszoną porywami uczuć, pełną planów i nadziei, które zweryfikowała szara proza życia.

Dom na Sycylii to wielowątkowa i wciągająca powieść, na którą składa się wiele elementów. Jest to zarówno barwna saga rodzinna osnuta tajemnicami, jak i porywający romans, któremu towarzyszy cała burza emocji. Nie zabrakło również wątku przygodowego o poszukiwaniu skarbu i zagadce dotyczącej burzliwej przeszłości, która wiąże się z wieloletnią kłótnią, kradzieżą i poważnymi oskarżeniami. Jest to także powieść obyczajowa o problemach dnia codziennego, odkrywaniu siebie, spełnianiu marzeń. Dom na Sycylii dostarcza fantastycznej rozrywki, czyta się niezwykle lekko, bohaterowie są wyraziści, fabuła interesująca, a sycylijski klimat dodaje wyjątkowego uroku całej historii.

35 komentarzy:

  1. Lubię czytać historie osnute tajemnicami, dlatego myślę, że powyższa książka idealnie wpasuje się w mój czytelniczy gust, tym bardziej, że jest tutaj również porywający romans.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, bo to bardzo przyjemna lektura, którą serdecznie polecam. :)

      Usuń
  2. Jeśli uda mi się zdobyć z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę owocnych poszukiwań tej książki. :)

      Usuń
  3. O, zdaje się, że to coś dla mnie. :)
    Romans jak romans, ale saga rodzinna w zestawieniu z tajemnicami i świetnie oddanym klimatem to jest to, co tygryski lubią najbardziej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest szansa, że książka przypadnie Ci do gustu i sprawi, że poczujesz się jak na wakacjach. ;)

      Usuń
  4. Przekonałaś mnie do niej ostatecznie ;)
    Mam ją i czeka na swoją kolej, ale coś mi nie po drodze z nią było. Teraz muszę to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że książka spodoba Ci się w takim samym stopniu jak mnie. :)

      Usuń
  5. "Dom na Sycylii" skusił mnie swoją uroczą okładką, a z tego co piszesz wynika, że treść też jest bardzo ciekawa. Już się cieszę na spotkanie z panią Ley :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby to spotkanie było równie udane jak moje. :)

      Usuń
  6. Powieść przeczytałam jakiś czas temu i wywarła na mnie cudowne wrażenie. Pamiętam każdy jej szczegół:) Miło wiedzieć, że Tobie też się spodobała! To oznacza, że nie zmyśliłam sobie tych wszystkich emocji, które mi towarzyszyły w trakcie lektury:) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka bardzo mnie wciągnęła, jest taka klimatyczna, losy bohaterów mnie zaintrygowały, a emocji też nie brakowało – zwłaszcza, jak poznawałam historię Flavii. :)

      Usuń
  7. Książkę czytałam jakiś czas temu ale pozostawiła we mnie pozytywne wspomnienia.Sycylia, tajemnice... Bardzo wciągająca i nieco zabawna :) Idealna książka na wakacje i letnie wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że kiedyś rozmawiałyśmy o tej książce i jak tylko nadarzyła mi się okazja, to wzięłam się za czytanie i jak widać, powieść przypadła mi do gustu. :)

      Usuń
  8. Sycylia powiadasz, bardzo chętnie się tam przeniosę, chociażby tylko czytają tę powieść :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, Sycylia ma niepowtarzalny urok. :)

      Usuń
  9. Kiedy we wstępie napisałaś o sycylijskiej mafii, zaczęłam szykować się na jakiś kryminalny wątek i tylko okładka książki mi nie pasowała do tego "niebezpiecznego" klimatu :D niestety nie doczekałam się tego, co mogłoby mnie zainteresować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku tej książki mafia to niewielki dodatek, tylko kilka aluzji, żadnych mrożących krew w żyłach sytuacji nie było. ;)

      Usuń
  10. Jakiś czas temu bardzo chciałam przeczytać tę książkę, ale później o niej zapomniałam. Dziękuję za przypomnienie!
    Uwielbiam książki, których akcja ma miejsce we Włoszech :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie. ;)

      Usuń
  11. Oklepany motyw...który mimo wszystko należy do moich ulubionych;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mi się podobała i wciągnęła mnie bez reszty:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na razie mam cały stos zaległości czytelniczych, może w przyszłości ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A te zaległości ciągle się mnożą, znam ten stan. :P

      Usuń
    2. Właśnie i nie ma weny do czytania ;)

      Usuń
  14. Nie czytałam, ale mam w planach na październik :) Może się uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że niebawem przeczytam Twoją recenzję. :)

      Usuń
  15. O matko, przepiękna okładka! Ten wątek z dawnymi wydarzeniami dotyczącymi mieszkańców Sycylii przypominał mi wątek z "Wyspa z mgły i kamienia", gdzie pojawił się wątek z dawnej historii wyspy, ale dotyczący II Wojny Światowej. Zachęciłaś mnie do lektury tej książki skutecznie... no dobra, okładka też robi swoje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też najpierw zwróciłam uwagę na okładkę. :) Cieszę się, że książka Cię zaintrygowała, warto poświęcić jej chwilę czasu - czeka Cię przyjemna lektura. :)

      Usuń
  16. Słyszałam, że oprócz raju dla turystów i mafii Sycylia jest bardzo biedna. Ponoć przypomina miejscami biedne Indie (a przynajmniej poza Delhi). I jest bardzo niebezpiecznie. Książki raczej nie przeczytam, ale nie ukrywam, że moje myśli błądzą teraz gdzieś wokół dona Corleone... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację co do tej biedy, autorka książki mimochodem o tym wspomniała.
      Oj, to niebezpieczne masz te myśli... :P

      Usuń
  17. Przekonałaś mnie do tej książki. I tak się zastanawiam, gdybym to ja dostała w spadku dom na Sycylii, nie wiem jakbym postąpiła. Pojechała, zobaczyła, została czy pojechała, zobaczyła, sprzedała lub miała to gdzieś. Ale jestem ciekawa całej tej historii. Choć brzmi banalnie, wcale taka nie musi być. A skoro zachęcasz... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bohaterka powieści miała podobne rozterki, co zrobić takim niespodziewanym spadkiem. :) Do książki zachęcam, to naprawdę przyjemna lektura.

      Usuń