poniedziałek, 8 czerwca 2015

Okularnik - Katarzyna Bonda

Okularnik, Katarzyna Bonda
stron: 845, wydawnictwo: MUZA SA

Okularnik to druga część serii o Czterech żywiołach Saszy Załuskiej pióra Katarzyny Bondy. Pierwszy tom, czyli Pochłaniacz, był bardzo obiecującym otwarciem nowego cyklu o charyzmatycznej i uzdolnionej profilerce, która zajmuje się tworzeniem portretów psychologicznych. Autorka zdążyła przyzwyczaić czytelników do wysokiego poziomu swoich powieści kryminalnych, ale bez trudu udało się jej po raz kolejny przeskoczyć wysoką poprzeczkę, którą sama sobie postawiła.

Sasza Załuska powraca po raz drugi, tym razem z nowym planem na życie, bowiem postanawia wrócić do policji. Wcześniej chce uporządkować wszystkie swoje sprawy i w tym celu wyrusza do Hajnówki, małej mieściny na Podlasiu. Jej wizyta w miasteczku potoczyła się w zupełnie innym kierunku niż zaplanowała. Wiadomo, nieodpowiedni czas w nieodpowiednim miejscu i ambaras gotowy. Sasza angażuje się w śledztwo, które jest jedną wielką niewiadomą. W centrum wydarzeń stoi Piotr Bondaruk, a każda bliska mu kobieta ginie w tajemniczych okolicznościach. Czy Bondaruk jest prowodyrem tych zniknięć, a może oskarżenia szeptane przez tutejszą społeczność są jawnie niesprawiedliwe? Chociaż podobno w każdej plotce jest ziarno prawdy. Mało tego! W pobliskich lasach znaleziono ludzkie szczątki. Te niewyjaśnione sprawy mają pewien wspólny mianownik – samochód, a konkretniej mercedes potocznie zwany okularnikiem.

Okularnik to kompleksowa powieść, która łączy w sobie kilka elementów. Mamy tu do czynienia ze złożoną i drobiazgowo przemyślaną intrygą, toczącym się śledztwem i próbami dojścia do prawdy, jednak fabuła jest nieźle zagmatwana i trudno przewidzieć, jakie jest rozwiązanie tej zagadki. Wydarzenia nie dzieją się według utartego scenariusza, autorka zaskakuje na każdym roku. Karty odkrywane są powoli, napięcie stopniowo budowane, a ciekawość rośnie z każda stroną. Kryminalna warstwa powieści jest bardzo dobrze skonstruowana, każdy niuans ma znaczenie, nie wolno stracić czujności. Poza tym Katarzyna Bonda puszcza oko do swoich czytelników, wplatając scenę konfrontacji dwóch słynnych profilerów – Sasza Załuska kontra Hubert Meyer, znany z wcześniejszych książek autorki. Kto wygrał ten słowny pojedynek?

Bardzo ciekawym elementem były retrospekcje dotyczące przeszłości, czasu tuż po zakończeniu II wojny światowej. Autorka na kartach swojej powieści umieściła postać Romualda Rajsa ps. "Bury", dowódcy oddziału żołnierzy wyklętych, który dokonał pogromu wsi prawosławnych. Ten wątek odgrywa istotną rolę, ubarwiając fabułę nie tylko ze względu na interesujące tło historyczne, ale był również punktem wyjścia do zarysowania relacji polsko-biołoruskich pełnych napięć, antagonizmów i niechęci. Bonda wspomina również o wpływach historycznych, które przejawiają się w kulturze, obrzędach religijnych i mentalności ludzi zamieszkujących wschodnie tereny Polski.

Widać, że autorka włożyła wiele pracy w napisanie tej książki, zebrała sporo materiału, wnikliwie go analizując i umiejętnie połączyła aspekt kryminalny z wątkiem historycznym i warstwą społeczno-kulturową, dzięki czemu efekt końcowy jest bardziej niż satysfakcjonujący. Okularnik to rewelacyjna powieść, którą czyta się znakomicie. Gorąco polecam!

33 komentarze:

  1. Właśnie czytam "Pochłaniacza", zapowiada się dobrze, więc po "Okularnika" też na pewno sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. "Pochłaniacz" był świetny, ale według mnie "Okularnik" bije go na głowę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda. :) W „Okularniku” bardzo zainteresował mnie ten wątek historyczny i aspekt kulturowy, dlatego też książkę oceniłam wyżej od „Pochłaniacza”, który notabene też był bardzo dobry.

      Usuń
  3. Najwyższa pora zapoznać się z "Pochłaniaczem", gdyż "Okularnik" mocno mnie intryguje tym, ze akcja dzieje się w moich bliskich okolicach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem zakochanawkryminałach Bondy. Muszę jak najszybciej kupić Okularnika :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm... Pochłaniacz z niezrozumiałych dla mnie powodów mnie nie zachwycił, choć obiektywnie nie jestem w stanie napisać dlaczego. Ale Okularnik kusi, chyba dam Bondzie jeszcze jedną szansę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, czyli coś nie zaiskrzyło. Mam nadzieję, że z „Okularnikiem” będzie inaczej. :)

      Usuń
    2. mam nadzieję - tym bardziej, że jak wspomniałam powyżej - nie jestem w stanie powiedzieć co dokładnie mi nie pasowało. może to po prostu nie był dobry czas na tę książkę? zobaczymy;)

      Usuń
  6. Jeszcze nie znam, ale czuję się ogromnie zachęcona do przeczytania Bondy. Widziałam wywiad z autorką, w którym opowiadała o swoich metodach zbierania informacji do książki, byłam pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Bonda solidnie przykłada się do zbierania materiałów, zawsze przeprowadzi wnikliwy research, dzięki czemu jej książki są dopracowane w najdrobniejszym szczególe.

      Usuń
  7. Pochłaniacz czeka w czytelniczej kolejce. Już tyle o nim i o Okularniku czytałam, że wprost nie mogę powstrzymać swoich wysokich oczekiwań. Mam nadzieję, że pokonają wysoko postawioną poprzeczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie części są naprawdę świetnie, nie powinnaś się rozczarować. :)

      Usuń
  8. Poprzednia książka autorki podobała mi się, ale miałam kilka "ale". Na szczęście zdecydowałam się dać jej drugą szansę i "Okularnika" już mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, jak Ci się spodoba „Okularnik” – będę wypatrywać recenzji. :)

      Usuń
  9. Jestem już po lekturze i również czuję zadowolenie. Niebawem opublikuję swoją recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam jeszcze nic autorki, ale mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  11. No proszę, u Ciebie już recenzja "Okularnika", a ja nawet nie zaczęłam "Pochłaniacza" :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam już obie części u siebie, teraz tylko muszę znaleźć czas na tak obszerne lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam Pochłaniacza, będę też czytać Okularnika :-) Wydaje mi się, że książki są podobnej konstrukcji. Poza tym misterne intrygi to już chyba znak firmowy Bondy. Cieszę się też, że został wprowadzony wątek historyczny, przez co fabuła jest dużo bogatsza. Z całą pewnością przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ten wątek historyczny bardzo zaciekawił, idealnie wpasował się w fabułę. Ciekawe, jakie będą Twoje wrażenia. :)

      Usuń
  14. Widziałam ją ostatnio na promocji w Tesco i teraz trochę żałuję, że jej nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niedawno skończyłam ,,Pochłaniacza", więc tę też mam w czytelniczych planach :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  16. Podziwiam Katarzynę Bondę za to, że potrafiła się tak wybić w polskim środowisku autorów kryminałów zdominowanym przez mężczyzn:) Chciałabym kupić "Pochłaniacz" w prezencie. Czytałaś może Miłoszewskiego? Czy Bonda pisze w jego stylu/klimacie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam Miłoszewskiego i bardzo lubię jego twórczość, cykl z Szackim w roli głównej jest świetny. Czy piszą w podobnym klimacie? Powiem tak: w obu przypadkach mamy do czynienia ze złożoną intrygą, charakterystycznymi bohaterami i czymś więcej niż sam wątek kryminalny. U Miłoszewskiego w trylogii z prokuratorem pojawił się aspekt psychologiczny, kwestia żydowska, czy też problem przemocy domowej. Bonda również nie skupia się na samym śledztwie i rozwiązywaniu zagadki, w „Okularniku” mamy do czynienia z historią powojenną i aspektem kulturowym, w „Pochłaniaczu” też nie zabrakło wątku społeczno-obyczajowego, został poruszony problem alkoholizmu. A sam styl autorów jest na pewno inny, bo zarówno Miłoszewski, jak i Bonda na swój sposób bawią się słowem i mają w swojej twórczości coś charakterystycznego. I myślę, że „Pochłaniacz” będzie bardzo dobrym prezentem. :)

      Usuń
    2. Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź:) Bardzo mi pomogłaś:) Sama zazwyczaj nie czytam kryminałów, ale stale kupuję je dla męża. Trylogia o Szackim bardzo mu się podobała, a wiem, że Miłoszewski okrzyknął Bondę "królową kryminałów". Utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że warto kupić jej książki. Dzięki:))))

      Usuń
  17. Wstyd się przyznać, ale Pochłaniacz wciąż czeka na moim kindlu i doczekać się nie może... Ale Twoja recenzja narobiła mi ochoty, żeby poznać pióro autorki :D No i lubię profilerów, niezależnie od płci :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas najwyższy, aby zabrać się za „Pochłaniacza” – taka dobra lektura czekać nie może. ;)

      Usuń
  18. Uwielbiam merytoryczne dopracowanie powieści zawsze zwracam uwagę na elementy medyczne, czy prawne,a nawet je konsultuję z przedstawicielami odpowiednich zawodów. Bonda nie da się zaskoczyć, jest świetna w tym co robi ;) z przyjemnością poznam dalsze losy Saszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda. :) Bonda skrupulatnie się przykłada do pisania, na spotkaniu autorskim opowiadała, że zawsze wszystko sama musi sprawdzić, a zbieranie materiałów do książki zajmuje jej trochę czasu, ale dzięki temu mamy wciągające i dopracowane powieści. Ja już się nie mogę doczekać trzeciego tomu. :)

      Usuń
  19. Zdecydowanie mam zamiar przeczytać - "Pochłaniacz" zaostrzył mój apetyt :) Cieszę się, że druga część wypada tak dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie czytam "Okularnika". Muszę przyznać,że wątek historyczny, który porusza Katarzyna Bonda skutecznie zmotywował mnie do sięgnięcia po literaturę bardziej fachową i zapoznania się z postaciami opisywanymi w książce oraz przedstawionymi w powieści wydarzeniami w opracowaniach obiektywnych historyków. Bardzo cenię autorów, który wplatają w swoje powieści autentyczne wydarzenia. Poza tym, wątki obyczajowe poruszane przez autorkę poruszają mnie do głębi. Myślę, że to najlepsza strona tej powieści, lepsza nawet niż wątek kryminalny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, ten wątek historyczny jest wielkim atutem "Okularnika". Dlatego też oceniłam go wyżej od pierwszej części. "Pochłaniacz" był bardzo dobry, ale w tej książce szczególnie zainteresował mnie aspekt obyczajowo-kulturowy i tło historyczne, które razem z wątkiem kryminalnym dało naprawdę świetną lekturę. :)

      Usuń