niedziela, 17 sierpnia 2014

Sto imion - Cecelia Ahern


Tytuł oryginału: One Hundred Names
Tłumaczenie: Agnieszka Andrzejewska
Stron: 445
Wydawnictwo: Akurat


Dziennikarze często przekraczają granice prywatności, wchodząc z butami w życie innych i sięgając się różnych środków, aby uzyskać informacje. Obcesowo atakują pytaniami, manipulują rozmową i podstępem skłaniają do mówienia. Najważniejsza jest pogoń za sensacją i zdobycie chwytliwego, szokującego tematu. Telewizja ma ogromną siłę przekazu, a kontrowersyjny reportaż może wywołać burzę. Jednak gdy materiał jest oparty na fałszywych przesłankach, to katastrofa jest tylko kwestią czasu. Dziennikarz, który nie przeprowadził właściwego researchu i rzuca kłamliwe oskarżenia, rujnuje nie tylko swoją reputację. W ten sposób niszczy również życie niewinnego człowieka, który był bohaterem feralnego reportażu. W takiej właśnie sytuacji znalazła się bohaterka Stu imion Ceceli Ahern.

Kitty Logan swoją dziennikarską karierę zaczynała w czasopiśmie "Ectetera", ale teraz z większym zaangażowaniem udziela się w popularnym programie telewizyjnym. Niestety, jej ostatni reportaż wywołał skandal, ponieważ Kitty posądziła niewinnego mężczyznę o poważne przestępstwo. Została oskarżona o zniesławienie, a w pracy ją zawieszono. To nie koniec przykrych sytuacji. Jej najlepsza przyjaciółka ciężko choruje i tuż przed śmiercią powierza jej listę ze stoma nazwiskami. Zadaniem Kitty jest napisanie artykułu, ale dziewczyna nie ma pojęcia, co łączy osoby z tajemniczej listy. Czeka ją trudna i dość czasochłonna praca, która okazuje się dużym wyzwaniem i zarazem niesamowitą przygodą.

Kitty zachłysnęła się telewizją i zatraciła w medialnym cyrku, gubiąc po drodze rzetelne dziennikarskie zacięcie, jednak praca nad artykułem pozwala jej spojrzeć na pewne sprawy z zupełnie innej perspektywy. Dociera do niej, co tak naprawdę jest ważne i co warto przekazać dalej. Zaczyna doceniać rzeczy, które wcześniej wydawały się jej nieistotne. W bohaterce zachodzi pozytywna zmiana za sprawą poznanych osób. Z czasem nieznane nazwiska z listy zyskują twarze, skrajne życiorysy, różne osobowości – po prostu stają się ludźmi z krwi i kości, którzy intrygują swoim sposobem bycia, pracą, planami i marzeniami. Każda z postaci wzbudza sympatię, ta dość specyficzna ekipa jest ciekawym i zajmującym towarzystwem, a ich perypetie bawią i wzruszają.

Sto imion to książka o odnajdywaniu siebie i poszukiwaniu inspiracji w codzienności, która tylko pozornie jest nudna. Każdy człowiek ma ciekawą historię do opowiedzenia, co udowadnia Ahern w swojej powieści. To wciągająca książka obyczajowa z barwną gromadką bohaterów, a lista stu nazwisk jest ciekawym pomysłem i zarazem zagadką, która dodaje nutki tajemniczości. Powieść czyta się z lekkością, historia zaciekawia od początku i zawiera pozytywne przesłanie. Bardzo dobra lektura!

27 komentarzy:

  1. Swego czasu o tej pozycji było bardzo głośno w blogosferze. Zainteresował mnie fakt, skąd ta przyjaciółka wytrzasnęła te sto nazwisk. Nadal jestem tego ciekawa, a Twoja recenzja tylko przypomniała mi o tej książce, przez co znowu dręczę się tym pytaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zdradzę, jaki jest sekret tych stu nazwisk. Zachęcam do sięgnięcia po książkę. :)

      Usuń
  2. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam, szczerze mówiąc patrząc po rodzinie i bliskich znajomych, rzeczywiście tak jest, że każdy ma historię do opowiedzenia. W końcu życie to przeplatanka wzlotów i upadków. Pamiętam, że nieźle spłakałam się na tej książce, uśmiechając się przy tym równie mocno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, każdy może podzielić się czymś ciekawym i zainspirować innych. Autorce udało się pokazać życie zwykłych ludzi w niezwykły sposób. :)

      Usuń
  3. Książka stoi na półce i czeka na swoją kolej. Ale już widzę, że mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sympatyczna książka :) Ot w sam raz na wakacje, choć wcale nie taka prosta i mająca sensowne przesłanie :)

    Ps. Ciekawa jestem jak Ci się spodoba "Obłęd", bo u mnie już jakiś czas czeka na półce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze powiedziane. :)
      „Obłęd” czeka w kolejce, jestem ciekawa tej książki. :)

      Usuń
  5. Bardzo podobała mi się ta książka. Historia mnie zauroczyła, była taka ciepła, naturalna i mądra, że miło spędziłam z nią czas, no i nabrałam apetytu na inne książki Ahern :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też planuję zapoznać się z innymi książkami autorki. „Sto imion” to była bardzo dobra powieść, przy której miło spędziłam czas. :)

      Usuń
  6. Pomysł z listą bardzo ciekawy;) I naprawdę chciałabym przeczytać, co z tego wyniknie;) Zwłaszcza, że do tej pory poznałam tylko jedną książkę tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam. A jaką książkę czytałaś? :)

      Usuń
  7. Czytałam parę książek autorki i bardzo mi się podobały, tę też będę chciała przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  8. nazwisko tej autorki ciągle mnie ostatnio przesladuje i gdzieś mi się plącze w polu widzenia. ALe na razie mnie nie ciągnie do obyczajówek, może kieydś się przekonam...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz miała chęć na powieść obyczajową, to pamiętaj o tej książce. :)

      Usuń
  9. Książka czeka na półce na swoją kolej. Cieszę się, że wypadła niezgorzej. Przesunę ją może więc bardziej na przód mojego stosiku? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi intrygująco. Ciekawa jestem o co chodzi z tą listą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz się sama przekonać. :) Warto!

      Usuń
  11. Widzę, że ta powieść jest podobna do reszty dzieł tej pisarki - lekka, przyjemna, z ciekawą tajemnicą :-) Mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wciąż nie miałam okazji czytać tej powieści, ale coraz bardziej żałuję. Lubię twórczość Ahern, choć przeczytałam do tej pory tylko kilka jej pozycji. Fabuła nieco przypomina mi "P.S. - Kocham Cię", a to za sprawą listy/listów i rzeczy do zrobienia. W realizacji wygląda to zupełnie inaczej, ale pierwsze skojarzenia takie a nie inne. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. „P.S. Kocham Cię” wciąż przede mną i coś czuję, że ta książka również przypadnie mi do gustu. :)

      Usuń
    2. Przypadnie na pewno. :) Z kolei ja właśnie podczytuję "Sto imion" i jakoś nie przemawia do mnie. Jest ciekawie, ale też trochę nudno. Jestem w połowie i ciężko mi przyspieszyć czytanie...

      Usuń
  13. bardzo interesująco piszesz.

    OdpowiedzUsuń