wtorek, 20 sierpnia 2013

Odmieniec - Philippa Gregory


Tytuł oryginału: Changeling
Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Stron: 287
Wydawnictwo: Egmont


Philippa Gregory to autorka, która w swoich książkach w interesujący i drobiazgowy sposób kreśli realia historyczne, łącząc ze sobą autentyczne wydarzenia i postaci z fikcją literacką. Jej fabularyzowane biografie, zwłaszcza te osadzone w czasach Tudorów, cieszą się dużą popularnością. Odmieniec to początek nowej serii o nazwie Zakon Ciemności, książka została napisana w nieco innym stylu niż pozostałe powieści autorki i można ją podpiąć pod literaturę młodzieżową.

Niewiele brakowało, aby Luca Vero wpadł w poważne tarapaty. Dzięki swojej przenikliwości połączył kilka faktów i doszedł do pewnego wniosku, który inni odebrali jako herezję. Chłopak był przekonany, że czeka go kara śmierci, ale jego losy potoczyły się w całkiem niespodziewanym kierunku. Z dwoma innymi osobami udaje się w misję, która dla niego samego jest zagadką. Tymczasem siedemnastoletnia Izolda zostaje zmuszona do przeniesienia się do klasztoru i złożenia ślubów. Od kiedy pojawiła się w opactwie, zakonnice zaczęły lunatykować i miewać podejrzane wizje. Sprawę ma wyjaśnić Luca, który na polecenie papieża przybywa do klasztoru, jest to jego pierwsze zadanie jako inkwizytora. Gdzie powinien szukać wyjaśnienia tych niecodziennych sensacji?

Opowieść rozgrywa się w XV wieku, czyli w czasach głębokich przesądów i zabobonów, walki z heretykami i przeświadczeniu, że wszystko, co inne i nieznane jest niebezpieczne oraz szkodliwe. Umiejscowienie akcji w tym okresie historycznym silnie wpływa na wyobraźnię czytelnika, dostarczając zarówno niemało wrażeń, jak i cennych informacji. Autorka wybrała również odpowiednie miejsce – stary klasztor i obłąkane siostry to zalążek ciekawej historii, ale czy tak było w istocie? Owszem, widoczne są spore szanse na zajmującą i enigmatyczną opowieść, ale odniosłam wrażenie, że ów potencjał nie został w pełni wykorzystany. Kreacja bohaterów została zarysowana dość powierzchownie w moim odczuciu, przez co nie przywiązałam się do żadnej z postaci. Moją sympatię wzbudził jedynie niesforny Freize, którego poczucie humoru i sposób bycia dodają kolorytu.

Czy na tle wielu innych książek traktujących o średniowiecznych realiach, powieść Gregory się wyróżnia? Niestety, moim zdaniem wypada przeciętnie. Muszę przyznać, że lekturą Odmieńca poczułam się trochę rozczarowana. Fabuła momentami była bardzo przewidywalna i czytelnik dość szybko orientuje się, jak zakończy się poszczególny wątek. Rozwój akcji dostarcza niewielu niespodzianek i to jest największy zarzut. Para głównych bohaterów wydaje się odrobinę niemrawa, ale wynagradzają to postaci drugoplanowe, które są o wiele barwniejsze. Duży plus należy się za tło historyczne, które przyciąga i na swój sposób fascynuje. Książkę czyta się lekko i myślę, że sprawdzi się jako miła odskocznia od rzeczywistości, ale może też pozostawić pewien niedosyt.   

51 komentarzy:

  1. Philippa Gregory powoli staje się jedną z moich ulubionych autorek i martwią mnie trochę raczej negatywne recenzje Odmieńca. Książkę na pewno widziałam w publicznej bibliotece, więc może kiedyś się jednak skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jedną negatywną recenzję przypadają dwie dobre, więc skuś się, może akurat Tobie książka przypadnie o wiele bardziej do gustu. :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Czytało się całkiem sympatycznie, ale ta przewidywalność mnie raziła.

      Usuń
  3. Od dłuższego czasu widnieje na mojej liście do najszybszego przeczytania! :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chętnie porównam wrażenia, jak tylko uda Ci się książkę przeczytać. :)

      Usuń
  4. Aktualnie jedna książka Gregory czeka w kolejce :) Mam nadzieję że niedługo znajdę czas na jej przeczytanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaka? :) Ja teraz poluję na inne powieści autorki, ale w bibliotece są trudno dostępne.

      Usuń
  5. Nie czytałam jeszcze żadnej książki Gregory, ale chyba nie będę zaczynać od "Odmieńca", bo czuję, że mogę się zawieść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przymierzam się do tej serii o Tudorach, ale w bibliotece są zapisy i trzeba długo czekać - jak widać te książki cieszą się dużym uznaniem. :)

      Usuń
  6. Dla mnie średniowieczne realia mogą być jedynie w kryminałach, więc tym razem spasuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie kojarzę żadnego kryminału, którego akcja jest osadzona w średniowieczu. ;)

      Usuń
    2. Ja czytałam "Niespokojne kości" - notabene świetny kryminał. I przede mną druga część ;)

      Usuń
  7. Czytałam - i też wypadła dla mnie średnio ta lektura - była to pierwsza książka tej autorki, którą czytałam. Całkiem sporo można przewidzieć, ale to z potencjalnym "wilkołakiem" początkowo było nawet ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie ta przewidywalność to książka wypadłaby o wiele lepiej, bo cała historia ma przecież potencjał.

      Usuń
  8. Słyszałam o książkach tej autorki, ale nie mam na nie czasu :( Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię powieści Gregory, ale po licznych recenzjach spodziewam się, że ta książka spodoba mi się znacznie mniej niż wcześniejsze dzieła pisarki. Widocznie jakiś spadek formy nastąpił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnoszę wrażenie, że to w pewnym rodzaju był eksperyment autorki, ale czy udany? Zdania są podzielone. :)

      Usuń
  10. Nie jestem zbyt wielką miłośniczką historycznych akcentów, dlatego z reguły omijam wszelkie książki związane z tą tematyką, niemniej jednak o twórczości Gregory słyszałam wiele pochlebnych rzeczy. Może akurat powyższa książka wypadła przeciętnie, ale zapewne inne dzieła są znacznie bardziej dopracowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inne powieści Gregory na pewno są warte uwagi, czytałam „Czerwoną królową” i w porównaniu z „Odmieńcem” różnica jest odczuwalna.

      Usuń
  11. Nie podobała mi się ani trochę. Strasznie się na niej zawiodłam, bo ze wszystkich stron sypały się takie pozytywne opinie, a jak dla mnie to był po prostu gniot...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałaś o niej na blogu? Bo właśnie przejrzałam Twoje notki i nie mogę znaleźć.

      Usuń
  12. To już kolejna recenzja tej pozycji, w której czytam,że wypada przeciętnie.. szkoda, bo miałam związane z nią spore nadzieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, w moim odczuciu książka wypada średnio, ale to nie znaczy, że nie warto jej przeczytać. :)

      Usuń
  13. Książki tej autorki wzbudzają niemałe zainteresowanie, co prawda nie czytałam jej prac, ale mam ciągoty w tym kierunku. Nie wiem czy zacznę od "Odmieńca", póki co zerkam na niego (stoi na półce w księgarni), ale kiedyś na pewno zawieszę się nad którąś z książek Gregory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie się przymierzam do jej serii o Tudorach, ale zdobyć te książki w bibliotece to nie lada wyzwanie. ;)

      Usuń
  14. Szkoda, ze ksiazka przez wiekszosc czytelnikow oceniana jest tylko jako przecietna. Szczerze mowiac liczylam na cos wiecej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka zła nie jest, ale czegoś zabrakło. :)

      Usuń
  15. Czyli kolejna rozczarowana czytelniczka. Mnie to nie zniechęca, im więcej rozbieżnych opinii, tym większą mam ochotę przekonać się na własnej skórze o wartości tej książki, zwłaszcza, że napisała ją moja ulubiona autorka:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dzięki Twoim recenzjom zwróciłam uwagę na twórczość Gregory i jestem ciekawa, jak ocenisz tę książkę. :)

      Usuń
  16. Słyszałam o tej książce. Recenzje są bardzo rozbieżne, myślę że warto ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że warto, książka zbiera różne oceny. :)

      Usuń
  17. Przewidywalna, prosta, ale jednak mnie urzekła. Chyba bardziej postaciami drugoplanowymi. Pewnie przeczytam tom drugi, gdy będę miała taką okazję, z czystej ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, postaci drugoplanowe nadrabiają i bardziej ich polubiłam niż parę głównych bohaterów. :)

      Usuń
  18. Faktycznie książka jest taka przeciętna, na 4 może 3+. Ale to była moja pierwsza powieść Gregory, którą miałam okazję czytać, więc muszę teraz sięgnąć po inne jej książki, z których zasłynęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też dopiero poznaję twórczość autorki, „Odmieniec” to było drugie podejście i na razie jest remis, czas na kolejną książkę. :)

      Usuń
  19. Autorka cieszy się co raz większą popularnością, a ja niestety do tej pory nie miałam w rękach jej książki. Cóż, wypada nadrobić zaległości:)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, jeśli lubisz powieści historyczne, to koniecznie zwróć uwagę na książki Gregory. :)

      Usuń
  20. Szczerze!? To dla mnie trochę dziwna jest ta cała otoczka fabuły... chociaż fabuła też nie zachwyca... a przynajmniej mnie :P. Ale te "stary klasztor i obłąkane siostry" dwie rzeczy przekonują mnie po całości :P. A w szczególności te obłąkane siostrzyczki ;D.

    Pozdrawiam ciepło :)!
    Melon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś takiego może działać na wyobraźnię, ale nie spodziewaj się mrożącego krew w żyłach horroru, bo to jednak nie ta kategoria. ;)

      Usuń
  21. A ja właśnie zdobyłam jej książkę "Kochanek dziewicy". Mam nadzieję, że będzie lepszą powieścią mimo bardziej patetycznego tytułu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę udanej lektury i mam nadzieję, że na Twoim blogu pojawi się niebawem kilka słów o tej książce. :)

      Usuń
  22. Nie wiem w ogóle czy to byłyby moje klimaty, raczej nie. dlatego nawet pozytywne recenzje nie budziły mojego zainteresowania. Tym bardziej Twoja, która raczej zachecająca nie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka niestety mnie trochę zawiodła, miała oczywiście swoje plusy, ale nie jest to tytuł, który mogłabym polecić z czystym sumieniem. ;)

      Usuń
  23. Książkę dodałam sobie swego czasu na listę tytułów do przeczytania w przyszłości. Więc pewnie kiedyś to zrobię, mimo różnych opinii na jej temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tymczasem na swojej liście umieściłam inne książki Gregory. :)

      Usuń
  24. Od kiedy przeczytałam Ostrze książki, w których pojawiają się klasztory kojarzą mi się z dobrą lekturą : )
    Może i po tą sięgnę, ale póki co muszę przeczytać to, co mam na półce, bo terminy biblioteczne gonią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, sama mam zaległy stos biblioteczny, z którym muszę się uporać. :)

      Usuń
  25. Niestety nie znam twórczości Philippy Gregory, ale przymierzam się do tego, aby w końcu sięgnąć po którąś z jej powieści. Chciałabym jednak zacząć od tych starszych pozycji, a nie od "Odmieńca" Widziałam, że kilka osób jest podobnie jak Ty rozczarowanych tą pozycją:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jak na pierwsze spotkanie z twórczością Gregory, warto zacząć od innych książek autorki. :)

      Usuń